Tak, żyjemy! Choć znaku życia nie dajemy… przepraszamy Was serdecznie za nasze milczenie. Życie i różne jego zaułki kompletnie pochłonęły nas ostatnimi czasy. Rzadko zaglądaliśmy do netu, jeszcze rzadziej robiliśmy cokolwiek więcej, niż tylko sprawdzenie maili…
No ale nowe idzie :) Przygotowujemy dla Was sprawozdanie z tego, co się u nas działo od czasu kiedy Jurek wyruszył w ostatni etap wokółziemskiego rejsu. Wrzucimy je tutaj już wkrótce! Będziecie mogli między innymi przeczytać o niezwykłych podróżnikach z Polski - Ani i Krzyśku, których przywiało aż tu, na Curacao pomimo, że nie są żeglarzami! No, teraz już w pewnym sensie są :)
W kwestiach formalnych: wciąż jesteśmy na Curacao, choć właśnie zaczęliśmy przygotowania do opuszczenia tej wspaniałej wyspy w ciągu półtora miesiąca - jak tylko skończy się sezon huraganów… Więcej napiszemy już wkrótce!






