Tak naprawdę to już nas nie powinno tutaj być… Skończyły się nasze wizy w paszportach a w biurze imigracyjnym (gdzie udałem się kilka dni przed upływem ważności poprzednich) odmówili nam ponownego przedłużenia i powiedzieli, że musimy opuścić wyspę!
Trochę mnie zmroziło, bo byliśmy pewni, że nie będzie problemów… Możemy później wrócić na Jamajkę i dostaniemy wizy na nowo ale najpierw musimy zdobyć w paszporcie pieczątkę z innego kraju. Przypomina mi to sytuacje z Curaçao, kiedy – z identycznych powodów – jednego dnia rano wskakiwaliśmy do samolotu na Arubę, by tam napić się kawy na lotnisku i po zdobyciu pieczątek w paszportach jeszcze tego samego dnia wracaliśmy na Curaçao. Szybko, skutecznie ale niestety nie najtaniej.
No cóż, nie chcemy oczywiście definitywnie rozstawać się z Jamajką, nie chcemy też wydawać na bilety lotnicze więc pożeglujemy w siną dal i będziemy robić wszystko, żeby tu wrócić i dokończyć dzieła.