22 sierpnia 2010

Tak, żyjemy! Choć znaku życia nie dajemy… przepraszamy Was serdecznie za nasze milczenie. Życie i różne jego zaułki kompletnie pochłonęły nas ostatnimi czasy.
Rzadko zaglądaliśmy do netu, jeszcze rzadziej robiliśmy cokolwiek więcej, niż tylko sprawdzenie maili… 
No ale nowe idzie :) Przygotowujemy dla Was sprawozdanie z tego, co się u nas działo od czasu kiedy Jurek wyruszył w ostatni etap wokółziemskiego rejsu. Wrzucimy je tutaj już wkrótce! Będziecie mogli między innymi przeczytać o niezwykłych podróżnikach z Polski - Ani i Krzyśku, których przywiało aż tu, na Curacao pomimo, że nie są żeglarzami! No, teraz już w pewnym sensie są :) 
W kwestiach formalnych: wciąż jesteśmy na Curacao, choć właśnie zaczęliśmy  przygotowania do opuszczenia tej wspaniałej wyspy w ciągu półtora miesiąca - jak tylko skończy się sezon huraganów… Więcej napiszemy już wkrótce!

2 komentarze:

Bartosz pisze...

No nareszcie znaki życia! Dobijał mnie już ten post z 16 lipca 2010..;)
Fajnie, że u Was wszystko dobrze. Powodzenia w przygotowaniach!

Bartek i Kasia

www.aroundtheworld.pl pisze...

muszę przyznać że jestem zaskoczony! Pamiętam dokładnie jak odpisywałem na Wasz komentarz zaraz jak sie tu ukazał a teraz zaglądam i.... nie ma! Czyżbym sam się zmoderował???
Łel, dzieki serdeczne i czekamy na update Waszego bloga!!!

Patronaty...